Zakręcona Kurka zaprasza do rozgoszczenia się każdego :)

środa, 3 października 2012

biało dość...

Robiłam (oczywiście z pomocą dzielnego małżonka) prawie rok temu takie domki z myślą o zimowej dekoracji,  ale po tym jak u mnie również znalazły się na parapecie i stoją  tam przez wszystkie pory roku, to            stwierdziłam, że to uniwersalny akcencik. Więc postanowiłam znowu je wyprodukować 
                                  "do wzięcia" ( 8 szt.), nie czekając tym razem na zimę. 

na razie, to maluteńka wioseczka... 
biała...
ale nie nudna.
wystarczy kilka kolorowych akcencików koło domków i już będzie inny klimat..



tak, wśród kwiatów na parapecie, moje domki stoją sobie dostojnie...


są lekko postarzane i taki efekt najbardziej mi odpowiada
(ale mam nadzieję, że nie tylko mi...) 




a żeby nie było aż tak biało, to proszę - moje podwórkowe malinki...
jestem w szoku z powodu ich ilości.
co 4 dni zbieram 2-3 kilogramy!
Mam już wszystko: nalewki, maliny zamrożone, sok z malin, dżem i nasze brzuszki też są ciągle nimi napełniane :)
A z jednego z fajnych blogów ( http://chocochoco-freak.blogspot.com/)  mam przepis na przepyszna tartę z malinami i niestety, ale ją piekę i opychamy się nią, bez opamiętania... No cóż, robimy zapasy na zimę, jak umiemy :)



zapach masła w cieście... smak mascarpone w kremie... i malinki...
mniam...

miłego wieczoru :)
i bardzo dziękuję, że mnie odwiedzacie :)





28 komentarzy:

  1. Jakie ślicznitkie te domki, i masz rację wcale nie są nudne!!!

    buziaki:)

    aniutka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ciesze się, że podzielasz moje zdanie :) uf...
      pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  2. Bardzo mi się podobają Twoje domki :) Zazdroszczę malin, u mnie już nie ma połowy tegorocznych soków - chłopaki przeziębione...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka szalona pogoda... nie wiadomo kiedy będzie ciepło, a kiedy zimno i łatwo się przeziębić. Moje dziewczyny zakatarzone :(
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Ciesze się, że podobają się :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  4. Domki świetne, pobielone podobaja mi sie baaardzo;)
    Z tymi malinami zamieszanie,jutro musze pędzić do sklepu bo jak moja Mania zobaczyła je u Ciebie zapragnęła od razu;) twierdząc nawet że to jej;))
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. szkoda, że nie możesz wpaść do mnie... podzieliłabym się :)
      pozdrowienia dla Mani :)

      Usuń
  5. domki małe ukochane! śliczne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czyli nadal potwierdza się prawda, że małe jest piękne :)

      Usuń
  6. Prześliczne te domeczki , a maliny o mamo ale bym zjadła ! Każdą ilość ;) Pozdrawiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Zjadłam wczoraj wielką miseczkę, tak same... takie były słodkie... aż sama sobie zazdroszczę, że mogę tak objadać się, bo jak mieszkałam w Poznaniu, to za małą garść płaciłam kupę kasy (a nas czworo) i to tak naprawdę było "na jeden ząb". To teraz - rozpusta na całego...
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. O jaka wspaniała tarta - ale mi Narobiłaś smaku :) i to z rana:) domki śliczne, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem jak ty, ale ja największy apetyt na słodkie mam właśnie rano... tak do kawy...
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  9. świetne domki, bardzo ciekawa dekoracja!

    OdpowiedzUsuń
  10. Dzięki, bardo mi miło, że domki podobają komuś oprócz mnie :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Odpowiedzi
    1. Dziękuje za odwiedziny, cieszy mnie każdy miły komentarz...
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  12. ahh widzisz - ten kolor malinek :)

    Domki sa urocze! Przytulne i takie klimatyczne bardzo!

    i do tego ta tarta!

    Miód i malina rzekłabym!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Malinki potrafią uprzyjemnić życie... i domki też :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  13. Urocze domki i własnie z efektem postarzenia wyglądają najlepiej
    A tarta już wiem, że była pyszna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja zastanawiałam się, komu ja zwinęłam ten przepis? Teraz już wiem i dodałam to w poście. Tarta naprawdę pychota, przepadamy za nią! Jak skończą się maliny, to będę eksperymentować z innymi owocami.
      Dzięki, że wpadłaś. Pozdrawiam serdecznie :)

      Usuń
  14. Ojej, takie domki chodzą za mną od dawna ale nigdzie nie mogę trafić na odpowiednie. A sama to ja takich nie wyprodukuje, dlatego gratulacje dla męża. Jestem pełna podziwu!

    OdpowiedzUsuń
  15. Za mną też takie chodziły i wiedziałam jakie chcę, ale w sprzedaży były ciągle nie takie i ceny... Więc "produkujemy" takie, jak wymyśliłam i dla mnie i dla znajomych... Jakby co, to pisz na maila, mogę takie dla ciebie zmajstrować :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń