Zakręcona Kurka zaprasza do rozgoszczenia się każdego :)

środa, 7 maja 2014

Już są !!!!!!! :)


Ale radość!
Wreszcie!
Można objadać się bez ograniczeń!
Sezon truskawkowy!
Jestem teraz w moim małym lepszym świecie...hihihi :)



Nie wszystkie są do jedzenia, jak widać...:)
Ale za to te uszyte zostaną u mnie na dłużej...:)


Sorki, że ostatnio tak rzadko jestem...ale jak wreszcie odbiję się od dna, to wszystko wróci do normy...:)

Pozdrawiam was oczywiście TRUSKAWKOWO :)


51 komentarzy:

  1. Truskawkowy zawrót głowy:). Pamiętam, że u Ciebie zawsze truskawkowo i pięknie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. I to nigdy się nie zmieni...hihihi :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szybko rozpoczęłaś sezon:) Ja czekam na te truskaweczki z pola i krajowe:)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Smakowite i soczyste! Jedne i drugie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A te prawdziwe... jak pachną... obłęd... :)

      Usuń
  5. no to się doczekałaś:) używaj ile wlezie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Im szybciej zacznę, tym więcej skorzystam...hihihih :)

      Usuń
  6. super truskaweczki, ja kiedyś też takie szyłam tylko, że różowe... nie miałam niestety takich soczystych materiałów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja pokupowałam różne czerwienie po 20 cm...:)

      Usuń
  7. Jeszcze nie jest ciemno, jeszcze pobiegnę do ,,truskawnika'' może jakaś się tam czerczerwieni ;-) ale mam chęć na truskawkę :-) pozdrawiam cieplutko :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za mną już tyle chodziły...i chodziły...aż je dorwałam!:)
      Pozdrawiam cieplusieńko :)

      Usuń
  8. Truskawkowe szaleństwo na całego ... pełnia szczęścia :-))tak ,tak też pamiętam że za truskawkami przepadasz :-) hi..hi ... pozdrowienia serdeczne ślę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bez truskawek, to żyć nie umiem...:)
      Pozdrowionka :)

      Usuń
  9. Pychotka , uwielbiam truskawki :P A te Twoje szyte tak samo słodkie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Truskaweczki są słodkuśne w każdej postaci...:)

      Usuń
  10. Smaczny ten post bardzo smaczny, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. To że kochasz truskawy to wiem od dawna i cieszę się ż eże ni ni ztraciłąś weny truskawkowej - śliczne są bo i trwałe - hihihi trzymajcie się tam dziewczyny - a nie jesteście same - buziaki ślę Mariii :):):)

    OdpowiedzUsuń
  12. sory malo być napisane - że nie zatraciłąś weny truskawkowej - moj komp pada stą te błędy :):):) buziaki ślę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki kochana ogromne...:) Są takie rzeczy, co nie wiadomo z czego... nagle...tak jakoś natchną...i coś w tej głowie się urodzi...:) Truskawki zdecydowanie tak na mnie działają...:)
      Buziaki :)

      Usuń
  13. Och ja się nie moge doczekać moich ogródkowych :D Już się zielone pokazały, teraz pozostaje wypatrywać oznak różowienia :D Te szyte pięknie się prezentują...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O... ale tobie zazdroszczę ogródkowych truskaweczek...Najpierw ślicznie kwitną, potem są takie maciupeńkie zielone, potem robią się pękate i nabierają koloru...a jak smakują i pachną...mniam...:)

      Usuń
  14. Oj, czekam z utęsknieniem na truskawki :) Truskawy uszyte - cudne, piękna wiosenna dekoracja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też, już tyle czekałam...aż się zmęczyłam tym czekaniem...:)

      Usuń
  15. Ale smakowite!!! Te niejadalne tez wyglądają baardzo apetycznie :)
    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Truskaweczki zawsze są bezkonkurencyjne! :)

      Usuń
  16. Cudowne, te uszyte i te jadalne, szybkiego odbijania się :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki...:) Jakoś idzie mi wolniej niż myślałam...

      Usuń
  17. http://www.liveinternet.ru/users/4012329/post224927277/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te wiszące w doniczce są super.

      Usuń
    2. Ale ekstraśne truskawki!:) Że to ja nie operuję szydełkiem...
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  18. Szyjątka są super, a te drugie sama słodycz, pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Truskawki, to jedne z najlepszych na świecie poprawiaczy humoru...:)

      Usuń
  19. A moje na wypchanie czekają bo zeszłoroczne się rozeszły ;))) Apetytu mi kobieto narobiłaś tymi cudnymi zdjęciami :)))

    OdpowiedzUsuń
  20. He he...truskaweczko Ty:) Te owocowe szyjątka cudne są, ale nic nie pobije Twojego entuzjazmu na truskawki! Ja tez je lubię, ale czekam zawsze na czereśnie...mmmm...ale sobie teraz smaka narobiłam...
    Buzia

    OdpowiedzUsuń
  21. strasznie słodkie!! piękne i już, a że nie do jedzenia, przeboleję;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Lubię Twoje truskawkowe zakręcenie :)))

    OdpowiedzUsuń
  23. Truskawki uwielbiam! A te Twoje wizualnie podobają mi się o wiele bardziej od tych jadalnych:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Te szyte truskawki są równie smakowite jak te prawdziwe :-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. Też uwielbiam truskawki ;) a te uszyte urocze!

    OdpowiedzUsuń
  26. śliczne truskaweczki, ja bym mogła kg pożerać ;p a te szyte jeszcze piękniejsze :) To się odbijaj Kochana ;* Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  27. Mniam mniam :) żeby te jadalne były tak duże jak te które stworzyłaś... to byłby raj :)

    OdpowiedzUsuń
  28. oj, są, są... sezon truskawkowego szaleństwa uważam za otwarty ;D

    OdpowiedzUsuń
  29. Nareszcie! Cieszę się, że truskawki zmobilizowały Cię do powrotu :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ha:) jadłam dziś (dopiero) pierwsze truskawki. Post Twój na czasie i o czasie
    pozdrawiam Mą Kurę Truskawkową !!!

    OdpowiedzUsuń
  31. apetyczne są Twoje truskawki

    OdpowiedzUsuń
  32. Kurko truskawkowa,przypomniałaś mi,że to już czas by wyhaftować i uszyć kapturki z truskawką na słoiki.Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Boskie są te truskawki :-) Wyglądają jak duże poduchy :-) Na zdjęciach nie widać proporcji ;-) a ciekawa jestem jakie duże są? :D
    W ogóle bardzo fajny pomysł :-)

    OdpowiedzUsuń