Zakręcona Kurka zaprasza do rozgoszczenia się każdego :)

czwartek, 6 września 2012

bez truskawek nie umiem żyć...

                                                       Kolejne w mojej kuchni.

Ja na razie nie mam kompletnego zamiaru przygotowywać się do jesieni, wrzosów i t.d.  Kalendarzowe lato jest? Jest i to najważniejsze! A pogoda taka cudna, słoneczna...



Jak może niektórzy wiedzą, z szydełkiem jeszcze nie zaprzyjaźniłam się ( a marze), więc wspomogłam się "lumpeksikiem". Zakupiłam te łapki za grosze, truskaweczki zrobiłam z kawałeczków polaru, z którego już wyrosła moja córeczka, kropki z cekinów, z nitki do haftu  listki i gotowe!
Jak nowe!



A jak byłam na Ukrainie, to kupiłam tam oczywiście czasopismo wnętrzarskie i taka oto tam była propozycja obrusu, która za mną chodzi i chodzi...



Na razie zbieram materiały... 
a może najpierw zrobię poduszki z taka aplikacją?

 
Miłego, słonecznego dnia :)




33 komentarze:

  1. i Tobie również pięknego dnia życzę:), a truskawki są zawsze mile widziane, przynajmniej u mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak jest kalendarzowe lato trwa.
    śliczny obrusik
    U mnie w kuchni panoszy się lawenda, ale coraz bardziej patrząc na Twoje "tluskawki" zachęcasz mnie do zmiany wystroju tylko tak się zastanawiam do ciemnych mebli będą pasowały?
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja myślę, że truskawy odświeżą każde wnętrze, nie zależne od kolorów :)

      Usuń
  3. Cudne! Też mam truskawki ciągle w głowie. Takie elementy rozweselają mieszkanie w każdej porze roku. Miłego i pogodnego dzionka! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie. Truskawki są antydepresyjne! :)

      Usuń
  4. Twoje truskaweczki poprawiły mi humor i już tak nie smucę się zbliżającą się jesienią.
    Zatrzymać lato- gdyby tylko się dało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej można go zatrzymać u siebie w domu, na to akurat mamy wpływ... :)

      Usuń
  5. powinnaś zmienić nazwę bloga na zakręcona truskawka :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To by było! Ale zakręcona kurka uwielbiająca truskawy, to tez rzadki gatunek :)

      Usuń
  6. Uwielbiam truskawki a w tym roku tak krótko były więc choć oko nacieszę. Zapraszam do odebrania wyróżnienia. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ogromne! Ale za co?????????? To miłe strasznie, okropnie... :)

      Usuń
  7. Przepięknie truskawkowo ;D cudnie , miło i słodko ale lato już za nami teraz będą kasztany ;D a truskawki co jakiś czas wyskaczą z zamrażarki mniam ,Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I to jest dobry wynalazek - zamrażarka! Pozdrawiam :)

      Usuń
  8. Kurko truskawkowa!:) Z tymi szydełkowo dzierganymi podkładkami świetny pomysł - bardzo mi się podobają!:)
    A obrus równie fantastyczny, mniam, z tym czerwonym ponczem prezentuje się nieziemsko! Czekamy zatem na Twoją wersję truskawkowego nakrycia stołu!
    :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyobraź sobie: zima biała, a w domu obrusik z truskawkami, poncz i masz w nosie mróz,wiatr i śnieg... Tak sobie wyobrażam przetrwanie naszej długiej zimy :)

      Usuń
    2. :D
      Wersja z ponczem zamiast herbaty bardzo bardzo mi się podobuje:P:P:P
      :)

      Usuń
  9. Zakręcona kurko, , zapraszam do mnie po wyróżnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to dzisiaj mam dzień! Drugie wyróżnienie i ciągle jestem zdziwiona i zaskoczona. Miłe to bardzo , kobietko, że zwróciłaś na mnie uwagę i gościsz u mnie. Ciesze się z tego bardzo, bardzo ! Pozdrawiam :)

      Usuń
  10. Ale tu u Ciebie pieknie Zakrecona Kurko.Ohy i ahy dla Twojego dekuparzu.Pozdrawiam:)Bede zagladac.

    OdpowiedzUsuń
  11. Jaki przyjemny i wesolutki klimacik u Ciebie, śliczne kolorki i super te truskaweczki:)),

    pozdrawiam cieplutko
    mojeaniutkowo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Kibicuję wzięciu się za szydełkowanie (Tobie i sobie:). W lumpeksach się lubuję, ostatnio wynalazłam w takowym metalową kratkę w kształcie motyla (podstawka pod gorący garnek) za 1 złotych!
    A kurkom mówię tak - domowym z wolnego wybiegu, kurce wodnej i zakręconym kurkom:)- fajny blog!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za odwiedziny i miłe słowa :) zazdroszczę motylka ...

      Usuń
  13. wpadłam z rewizytą, truskawkowy motyw uwielbiam i mam i obrusy i serwetkowniki, ale Twoja inspiracja cudowna ! ! !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja, taka wielbicielka truskawek, a obrusu z nimi nie mam... (jeszcze)

      Usuń
  14. Łapka wyszła świetna. A truskawka, mniam aż się do mnie śmieje:)

    OdpowiedzUsuń
  15. pięknie tu! chyba zaparzę sobie kubek herbaty i zagłębię się bardziej w Twojego bloga :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. Śliczny ten truskawkowy obrus, aż z powrotem latem zapachniało :)
    Myślę żeby pójść po najmniejszej linii oporu i zrobić sobie takie cudo transferem papierowym, a Ty jak chcesz zatruskawkować sobie obrus?

    OdpowiedzUsuń
  17. Aha - ślepota ze mnie - aplikacje: to Ty ambitna jesteś, nie to co ja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiem czy ambitna czy po prostu strasznie taki chce mieć i mam wrażenie, że tylko aplikacja będzie trwała i efektowna... no cóż, pomęczę się w zimowe dni i na następne lato, jak znalazł... Pozdrawiam :)

      Usuń